• Wpisów:33
  • Średnio co: 73 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 08:18
  • Licznik odwiedzin:1 909 / 2505 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
kilka minut i wszystko się kończy...
kompletna pustka...
bezsilność...
żal...
łzy...
morze łez...
i pytanie dlaczego?


kochałam Go jak ojca...


Dziadziusiu byłeś wspaniałym człowiekiem! Najlepszym Dziadkiem jakiego tylko można sobie wyobrazić! Dziękuję Ci za wszystko co dla mnie zrobiłeś, a zrobiłeś wiele...
Kocham Cię i zawsze będę Cię kochała, ale Ty dobrze o tym wiesz...
[*]
 

 
W temacie eyelinerów jestem kompletnie zielona ^^

Próbowałam kiedyś takich w pisaku, ale no nie umiem się tym obsłużyć.

Po obejrzeniu jakiegoś miliona filmików na yt, gdzie to prawie każda z dziewczyn twierdzi, że eyelinery w żelu są łatwiejsze w obsłudze, zdecydowałam, że przyszedł czas i na mnie.

Polecacie coś dla osoby początkującej, co niekoniecznie będzie kosztowało pół studenckiej "pensji"? Słyszałam wiele dobrego o essensce i maybelline. Co Wy na to?

No i jeszcze pędzelek! Szukam czegoś w dobrej cenie, czym nie zrobie sobie krzywdy


Dorzucę Wam jeszcze moją piosenkę na dziś




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hop hop? Jest tu jeszcze ktoś?
Nie było mnie tu prawie rok ;/ a dokładnie 291 dni ;p
przyznam się bez bicia- nie miałam weny, ochoty itp
dajcie znać, czy ktoś jeszcze chce mnie tu widzieć?


po obejrzeniu filmiku callmeblondieee nt filtrów przeciwsłonecznych, poleciałam i kupiłam ;p może chcecie parę słów o nim?

BUZIAKI!
 

 
Piosenka, która dodaje mi sił Ma bardzo pozytywny przekaz no i co by nie gadać wpada w ucho
Pewnie ją już znacie, ale jeszcze i ja Wam nią pomęczę
 

 
Dzisiaj coś o włosach. Moich ^^ Jakoś zawsze był to mój nałóg. Cudowałam nadzwyczajnie, zawsze odżywka, maska, prostownica może 3 razy w roku była w ruchu xd Byle tylko włosom nie zaszkodzić xd Fakt miałam długie;p Za łopatki;p Mmmmm^^ to było coś^^ Ale niestety były zniszczone farbowaniem, bo tego sobie jakoś odmówić nie mogłam xd Przecież jest tyle ładnych kolorów ;p
W tamtym roku w kwietniu ściełam włosy na 2 cm ^^ No ale mój naturalny kolor okazał się z różnych względów okropny ;p Więc farba znowu poszła w ruch i od tamtej pory farbowałam co 2.5 miesiąca na rudy ^^ Dziś mam już włosy ok 20 cm i dalej zapuszczam ;p
Ale ten wpis miał być trochę o czymś innym
Chciałam napisać o jednym z kanałów na yt, mianowicie o kanale Karoliny ze Stylizacji. Pomijam już to, że dziewczyna jest BARDZO sympatyczna Z miłą chęcią jej zawsze słucham Ale pokazuje ona naprawdę fajne pomysły na fruzury. Niewielkim kosztem i w prosty sposób możemy poeksperymetować^^
Tak i ja od początku wakacji robię sobie loki jak szalona ^^ Sposobem Karoliny oczywiście!


Tu znajdziecie filmik na ten temat

Wczoraj coś mnie podkusiło i zrobiłam sobie 4 dobierane warkocze, aby uzyskać włosy jak po wyjściu z morza xd No niestety mam jeszcze za krótkie włosie, ale za rok to będzie naprawdę fajny sposób

Dobra koniec tych wypocin;p
Trzymajcie się!
 

 
łoooł!
Ostatnio w internecie jest wielki szał na terning Ewy Chodakowskiej, więc nawet taki leń jak ja stwierdził, że może też spróbuje sławnego "killera". Nie powiem mam kilka a nawet kilkanaście kilogranów do zrzucenia i próbowałam naprawdę wielu sposobów jednak wiadomo jak to jest ^^ no dupa Patrząc na zdjęcia na profilu fejsbukowym u Ewy zmotywowałam się i postanowiłam sama sprawdzić na czym polega fenomen tego treningu
Właśnie jestem po pierwszym treningu.
No i?
I masakra^^
Pozytywna Jeśli jest wogólne pozytywna masakra xd
Mimo że mam płytkę z ćwiczeniami to chciałam zacząć od treningu, który można za darmo pobrać ze strony www.ewachodakowska.pl Nie wiem czemu ubzdurało mi się że może będzie choć TROSZKĘ lżejszy od tego z płyty Bo od samego patrzenia na trening z płyty było mi już słabo;p
Tak więc wytrzymałam... TADAM! 15 min ^^ Wiem wiem cieniak ze mnie;p ale postaram się po tygodniu dojśc już do 30 min ;D
Nie wiem jak długo wytrzymam, bo ja jestem z tych leniwych i ze słomianym zapałem
A Wy też dałyście się porwać szaleństwu z Ewą?
Ćwiczycie? Dajcie znać jak Wam idzie?
Trzymajcie się!
a ja idę dogorywać po treningu ;p
 

 
właśnie mnie olśniło że hormony naprawdę rządzą moim życiem.
nie chce tak.
jak tak dalej pójdzie to za następne 2 lata on mnie już zostawi ;p
 

 
O matkoooo ileż mnie tu nie było...
znaczy byłam tylko nie pisałam ;p szczerze mówiąc to uczelnia wysysała ze mnie jakąkolwiek chęć do życia, ale są "wakacje", więc postaram się poprawić;p
dzisiaj wpis kompletnie niekosmetyczny od kiedy jestem na studiach poczułam w sobie tycią żyłkę do gotowania no i dzisiaj chciałam Wam przedstawić przepis, który znalazłam na: http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/pomidory/kurczak_w_pomidorach/przepis.html
zachęciło mnie zdjęcie, a poza tym bardzo lubię kurczaka^^ poza tym tego dania chyba nie da się zepsuć

muszę jeszcze tylko dodać, że wprowadziłam kilka modernizacji w przepisie, ale o tym w trakcie

no więc bierzemy się do roboty

1. 2 piersi z kurczaka umyłam i pokroiłam, każdą na 4 części.

2. kurczacze cycki rozbiłam młotkiem do mięsa, posoliłam i popieprzyłam


3. teraz w ruch idzie szynka szwarcwaldzka(boże jak to się pisze^^?)w przepisie była mowa o szynce parmeńskiej


kurczak zawinięty



4. kurę podsmażam na patelni(bez tłuszczu, bo szynka ma już go w sobie^^)


5. zamiast świeżych pomidorów użyłam 2 puszki pomidorów bez skórki, do tego dołożyłam 2 spore ząbki czosnku, czego nie było w przepisie i 2 łyżeczki oregano(już przepisowo;p)


6. kurka ląduje chwilowo na talerzu a na patelnię wlewamy rzeczone pomodory


7. teraz kurczaka wkładamy na patelnię i smażymy razem kilka minut, aby zagęścić sos


GOTOWE!
ja pominęłam krok z jogurtem greckim, bo jakoś mnie to nie przekonywało

podawałam z kuskusem

wg mnie było całkiem niezłe, ale mój chłopak powiedział, że super a on jest wybredny, wierzcie mi;p

a czy Wy trafiłyście już może na ten przepis? robiłyście?
 

 
Tak jak w tytule postu, napiszę Wam dzisiaj o tym co zużyłam w marcu. Muszę przyznać, że jest tego naprawdę sporo, aż sama jestem zdziwiona Podejrzewam, że ten post będzie BARDZO długi, więc przechodzę już do rzeczy

1. Żel pod prysznic Original Source Lime.


Jego zapach jest OBŁĘDNY! Uwielbiam takie mocno cytrusowe nuty zapachowe Poza tym lubię dozowniki w ich buteleczkach. Jeśi chodzi o mycie to myje jak każdy żel pod prysznic ;p nic szałowego ;p Wg mnie jest wydajny. Kupię ponownie, na 100 %

2. Mydło pod prysznic Agrest i zielone jabłuszko.


Agrestu w zapachu wgl nie wyczuwałam, może mam jakiś dziwny nos ;p Nie lubię tego opakowania, jakoś mnie denerwuje ;p Również wydajny i to bardzo. Mimo, że wrażenia po użyciu mam dość pozytywne to chyba nie zdecyduję się na niego ponownie.

3. Szampon Ziaja pokrzywowy.


Wybrałam ten, bo bardzo chciałam przetestować te szampony, a ten zapach podobał mi się jako jedyny. Szczerze mówiąc to męczyłam się z nim bardzo długo( co może świadczyć o tym, że jest wydajny ) i miałam wrażenie wiecznie splątanych włosów. NIE KUPIĘ WIĘCEJ SZAMPONU TEJ FIRMY ;P Mam też
i ten za to strasznie przetłuszcza mi włosy ;/

4. Zmywacz Nailty.
Tego produktu chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Fajny lakier, za fajną cenę, wydajny. No niezły jest

5. Płyn do higieny intymnej AA


Chodzi mi o ten niebieski. Jako, że ze wzgl na zdrowie muszę szczególnie dbać o tę strefę ;p I muszę powiedzieć, że ten płyn daje radę! Wydajny, nawet bardzo , bezzapachowy, nie uczula, wg mnie dobrze odświeża. No czego chcieć więcej

6. Antyperspirant w sztyfcie NIVEA Fresh Natural


Szczerze mówiąc, najbardziej lubię antyperspiranty w sztyfcie, są dla mnbie najwygodniejsze, ale naczytałam się w internecie, że są ponoć rakotwórcze ;p i może spróbuję się przekonać do sprayów ;p
W każdym razie jeśli chodzi o tego osobnika to fajnie chronił przed potem i miał ładny zapach. Cena ok, wydajność też ;p

7. Antyperspirant w sztyfcie Fa NutriSkin.


Ooooo nie polubiliśmy się z tym panem ;p Wg mnie ochrona przed potem była żadna ;p Zapach na początku był w miarę, lecz potem stał się nie do zniesienia ;p

8. Olejek antycellulitowy Alterra.


Używałam go na włosy, zostawiałam na noc a rano zmywałam szamponem. Stosowałam go ok. 1,5 miesiąca i nie zauważyłam jakichś spektakularnych efektów, no ale wiadomo, że jeśli chodzi o naturalną pielęgnację, na efekty trzeba czekać dłużej. Ja na razie chcę wykorzystać jeszcze 2 odżywki do włosów, które mi zostały a potem zacznę przygodę z olejowaniem jeszcze raz

9. Krem do mycia twarzy z wyciągiem z dzikiej róży Alterra.


Twarz po użyciu była nawilżona, oczyszczona i niepodrażniona. Plusem jest też jego naturalny skład i dość niska cena. Jednak zapach jest dla mnie nie do przejścia. Przepraszam za wyrażenie, ale ten krem WALI jak 100 skunksów. Przez to raczej nie zdecyduję się na niego drugi raz.

10. Maski do włosów Biowax.



Obie maski działały podobnie. Ja bardzo je polecam, włosy są ożywione, pięknie się błyszczą a efekt jest długotrwały. Myślę, że o biowaxie już chyba wszystko zostało napisane na blogach i powiedziane na yt, więc chyba nie mam się co rozpisywać ;p Ja jestem bardzo na TAK!

11. Masło do Ciała Perfecta Marcepanowe.


CUDNY zapach! Można by je jeść^^ Fajnie nawilża, ale z wydajnością bardzo kiepsko Zużyłam je w ciągu niecałych 3 tyg ;/ Ale mimo to myślę, że jeszcze kiedyś je kupię, chociażby dla zapachu ;p Jak na masło całkiem szybko się wchłania

12. Lotion do ciała AVON Czarna czereśnia i gałka muszkatołowa.

Ehhh... Dobrze, że kupiłam to mazidło w promocji. Zużułam je dokładnie podczas 5 aplikacji ;/ Przecież to jakiś żal... Ładny zpach i nic poza tym. 0 nawilżenia ;/

13. Krem do twarzy Pharmaceris Octopirox.


W zimie miałam bardzo podrażnioną cerę i można powiedzieć, że ten krem załagodził sytuację na chwilę. Ale kiedy się skończyłam go używać, cera znowu jest miejscami zaczerwieniona. Nie był zbyt wydajny i raczej drogi. Jako następcę kupiłam Iwostin, który jest w tej samej cenie, ale za to dużo większy.

Ufff to chyba na tyle
Pisałam ten post z godzinę ;p Mam już porobione zdjęcia mojej "kolekcji" zapachów i planuję wrzucić Wam posta na ten temat w najbliższym czasie Checie o tym poczytać? ;p
Miałyście może któryś z tych kosmetyków? Jak Wasze wrażnia?
Trzymajcie się!
  • awatar papryczkaaa: zapraszam na mojego bloga na którym można odkryć ciekawe osoby z pingera
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Od jakiegoś pół roku używam częściej lub rzadziej;p peelingu do twarzy z Avonu- wersja miód i migdały. Z tego co mi się wydaje to jest on już wycofany z oferty. Szczerze mówiąc szału nie robi, ot taki średniaczek. Ale ja szukam czegoś raczej mocnego, lubię poczuć, że coś z twarzą zrobiłam ;p a takie średniaki czy nie daj boże enzymatyczne to nie dla mnie. No i podkradłam dzisiaj z półki mojej współlokatorki osławiony już na yt morelowy peeling z Sorayi. Jest to opcja oczyszczająca i muszę powiedzieć, że teraz wcale się nie dziwię, że wszystkie dziewczyny go tak zachwalają O dokładnie taki efekt mi chodziło ^^ Ściera super, bardzo mocno ^^, zapach ładny i cena przystępna, bo za 150 ml płacimy ok. 12 zł. Jednym słowem PEELING Z SORAYI ZAWŁADNĄŁ MOIM SERCEM!
 

 
No dobra, skończyłam sesję! Obyło się bez większego bólu^^ Więc teraz mogę Wasz trochę pomęczyć
Ubolewam, bo skończył mi się ten mangowy peeling do ciała z Biedronki a ja głupia zamiast kupić znowu ten sam, stwierdziłam, że przecież nie można się zamykać na inne, może równie wspaniałe kosmetyki i... kupiłam ten sam, tyle, że o zapachu winogron. ;/ O ile działanie jest takie samo w obu przypadkach to zapachu znieść nie potrafię Przykro mi bardzo z tego powodu, bo mango pachniało obłędnie a winogrono jest tak sztuczne i w dodatku z winogronem nie ma NIC wspólnego ;/

Będąc w Biedrze skusiłam się też na wodę perfumowaną. I z tego zakupu jest bardzo zadowolona ^^ 50 ml kosztowało mnie jesynie 10 zł a zapach jest świetny! Wg mnie jest świeży, ale trochę słodki ^^ Co dziwne trzyma się naprawdę długo

Nie wiem czy już widziałyście, ale w Biedrze jest nowy rodzaj zmywaczy do paznokci. Co prawda wychodzi trochę drożej, niż ten poprezdni osławiony już zmywacz biedronkowy, bo za 150ml płacimy 5,20, ale opakowanie jest obłędne! Jest to buteleczka z pompką i dzięki temu nie marnujemy zmywacza Ja się skusiłam na tę wersję z olejem kokosowym i gliceryną i muszę powiedzieć, że zostawia on obłędny zapach!^^ Jest też inna wersja, ale nie pamiętam już jaka^^ taka różowa w każdym razie ;p

To chyba narazie tyle...
Wieczorkiem skrobnę dla Was coś jeszcze
Trzymajcie się i napiszcie czy Wy też macie jakichś ulubieńców w Biedronkach
Papa
 

 
Cześć!
Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam pić herbatę ^^ Zywkła czarną, owocową, robioos itp ;p Ostatnio firma Bio- Active wypuściła nową serię herbatek owocowych. Muszę powiedzieć, że są naprawdę pyszne! Ja skusiłam się na smak grejpfrut z acai. Ambrozja! Pachnie i smakuje jak prawdziwy grejprfrut ^^ Mam też malinę i accerolę żurawinę i też dają radę Za to czerwona pomarańcza z lappacho to totalne dno ;/ Zero smaku ;/ No ale zawsze znajdzie się jakiś bubel ;p
Teraz w Rossmanie są na nie promocje i można kupić po 5,50 Warte tej ceny
A jeśli nie chcecie się ruszać z domu to na stronie http://www.smacznaherbata.pl/ możecie kupić prosto od producenta Za świetną opcję uważam to, że samemu można tam skomponować swoją herbatę
A Wy lubicie pić herbatę?^^
Buziaki!
 

 
matkooo...
napisz ktoś za mnie ten licencjat...
pliiiiz!!!!
 

 
Od jakichś 2 miesięcy prowadzę akcję reanimacji paznokci. Przez ciągłe malowanie i zmywanie zaczęły się masakrycznie rozdwajać Przez prawie miesiąc malowałam je samym tylko utwardzaczem do paznokci Killys, ale po tym czasie stwierdzam, że efektów jakichś zabójczych nie było. Koleżanka poleciła mi odżywkę z Rimmela Nail Rescue, ale NIGDZIE jej nie ma Dajcie znać, jeśli wiecie, gdzie jeszcze mogę ją dorwać. Wkurzyłam się i stwierdziłam, że bd teraz próbować wszystkiego po kolei. Teraz przyszedł czas na JOKO aktywna kuracja utwardzacjąca. Od 9 dni mam ją non stop na pazurkach ( przez pierwsze 3 dni nakładałam po jednej warstwie, po tygodniu zmyłam i znowu to samo ). Szczerze mówiąc jak narazie mnie nie powaliła, ale może potrzebuje więcej czasu Czekam jeszcze miesiąc, a potem zabieram się za Eveline 8w1.
A może Wy polecacie coś na rozdwajające się paznokcie?
Ehhh czemu ktoś niedobry wymyślił sesję...?
Trzymajcie się Kobitki!
  • awatar ewucha26: Nie dziękuję i też życzę powodzenia :) ale za to komentarz łądnie podziękuję ;) Dobrze, się składa, bo akurat mam w domu olejek rycynowy :) Witaminową Bombę też wypróbuję :)
  • awatar loir: KillyS - Bomba Witaminowa :) Mi ten preparat bardzo pomógł, malowałam paznokcie tą odżywką, a później, po wyschnięciu, kolorowym lakierem. Nie dość, że lakier długo się trzymał, to paznokcie były twarde jak skała i szybciej rosły. Polecam ;) Podobno dobrze robią też "kąpiele" dłoni w olejku rycynowym, ale nie próbowałam. Też jestem w trakcie sesji - jutro egzamin. Powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
O matko!
Padam...
od rana sprzątam, latam, załatwiam...
masakra -.-
a przede mną jeszcze: stylistyka, czasowniki rozdzielne i 3 teksty do przeczytania ;]
Tym razem to Wy trzymajcie za mnie kciuki, żeby mój wrodzony leń tym razem się nie uaktywnił
Miłego dnia Wam życzę
 

 
Siemczyk!
Dzisiaj w końcu zawitałam do toruńskiej Natury, a to dlatego, że kończy mi się podkład(o zgrozo jak szybko!) i chciałam wreszcie wypróbować czegoś z Kobo Zdecydowałam się na Matt Make up w kolorze 101 Ivory. Jeszcze nie używałam go na twarzy, więc się nie wypowiem ;p Ale już widzę, że później będzie można rozciąć opakowanie nożyczkami i wydobyć produkt do ostatniej kropli ^^ Bardzo to lubię Poza tym jak widzicie na zdjęciu kupiłam quatro korektorów też z Kobo Chyba nigdy nie miałam takiego korektoru, z którego byłabym zadowolona, więc szukam, szukam... Może polecicie mi coś kryjącego, ale niewysuszającego? Chodzi mi o okolice oczu. Wydaje mi się, że ten z Kobo może być za ciężki na to, ale mam też inne miejsca, które chcę zakryć
No i w C&A jest promocja!!! I kupiłam 2 pary kolczyków po 5 zł^^ Jest cały stojak biżuterii po 5 zł ^^
Ok kończę, bo zaraz lecę do kina z moim Lubym Sherlock Holmes wzywa!
Trzymcie się Kochane!
 

 
Tak jak obiecałam dodaję dzisiaj notkę o moich ulubionych lakierach Nie powiem, bo ciężko było mi wybrać. Z początku miało być ich tylko 5 ale dodałam jeszcze 2 ;p Niektóre z nich mam już dość długo, a niektóre nabyłam niedawno, ale już wiem, że bardzo je lubię ;p
1. lakier to CORAL z H&M-u. Kupiłam go w zestawie z 4 innymi kolorami. Wszystkie mi się bardzo podobają, ale ten zdecydowanie przoduje Fajnie się nakłada i dość długo pozostaje na paznokciu, co u mnie jest bardzo rzadkim zjawiskiem
2. to Lovely ale numerek mi się zdarł wieki temu i nie pamiętam jaki to kolor ^^ W każdym razie jest to bardzo wyrazista czerwień Nie muszę chyba wspominać, że pasuje na każdą okazję i do każdego stroju Maluje się nim dobrze, nie zgęstniał mimo upływu czasu, odpryskuje dość szybko, ale może to już wina moich paznokci ;p
3. lakier to Bell o numerze 301. Kupiłam go przed świętami, bo przypominał mi kolor choinki Fajny lakier o metalicznym wykończeniu. Jego zaletą jest też to, że nie zawiera toluenu i formaldehydu. Też odpryskuje dość szybko, ale powtarzam MOJE PAZNOKCIE
Czwóreczka to Golden Rose( jakby mogło zabraknąć tej firmy) o numerze 217. Zakup ostatnich tygodni! Trzyma się wieki na moich paznokciach Nie wspominam nawet o kolorze ^^ Na zdjęciu nie wygląda on tak jak w rzeczywistości, niestety. Jest dość lejący, co trochę przeszkadza w malowaniu, ale poza tym same plusy
5. to również Bell i tu znowu numer uległ zniszczeniu. Na jego temat mogę powiedzieć, że dobrze się maluje, dość długo się trzyma, kolor neutralny , czyli na każdą okazję ;p Super!
To maleństwo pod numerem 6 to Miss selene w numerze 206. Może się wydawać czarny, ale w rzeczywistości to granat z drobinkami. Fajny kolor i co najważniejsze podczas zmywania zmywaczem nie brudzi palców. Lakier schodzi jak żaden inny, który ja posiadam. Chwila moment i po sprawie ;p
No i wisienka na torcie, czyli różany lakier do paznokci z Wibo. Numerek(jakie zaskoczenie) znowu nie do odczytania Kolor mi się bardzo podoba Maluje się też dobrze, szybko schnie no i PACHNIE Długo nie byłam przekonana do tej serii ale teraz nie żałuję, że go kupiłam
To tak po krótce opisałam moich lakierowych ulubieńców. Jeśli macie jakieś pytania to piszcie
A teraz ja poczytam trochę Waszych blogów
Trzymajcie się!
 

 
Kurde długo mnie tu nie było... Uroki studiów ;p Ale uroczyście przyrzekam, że dzisiaj PÓŹNYM ;p wieczorem wstawię notkę o moich ulubionych lakierach do paznokci Ostatnimi czasy, czyli powiedzmy, że przez ostatnie pół roku nazbierałam ich tyle, że przez całe życie tyle nie miałam
No to do później!
Buziaki!
 

 
137
3 minuty temu wstałam z łóżka...
ehhh SOBOTA ^^ <3
ogarnę się i spadamy na makarony do pasty ^^ czekałam na to cały tydzień!
trzymajcie się!
 

 
boże ta uczelnia to masakra... nie mam czasu na wpisy bo się uczę ;/ no i nadchodzą problemy mieszkaniowe ^^ więc będzie wesoło ;p może dzisiaj skrobnę coś na szybko
trzymcie się!!
 

 
Witajcie Kochane!
Opowiem Wam dzisiaj o 2 peelingach, które miałam ostatnio okazję stosować.
Pierwszy z nim dostałam od cioci około rok temu. Chwilę mi zajęło, zanim zaczęłam go używać, bo miałam jeszcze poprzedni i chciałam go dokończyć ;p Jest to peeling z Oriflame Pink Grapefrut& Ginko. Zapach ma cudowny, to trzeba mu przyznać. Ja wgl uwielbiam zapachy cytrusów ;p ale to jest chyba jedyna jego zaleta... Jest BARDZO rzadki, zaraz spływa a to mnie bardzo denerwuje ;] Poza tym drobinki są w nim niesamowicie delikatne a ja depiluję nogi woskiem, więc potrzebuję czegoś ostrego^^ No i po długich poszukiwaniach znalazłam! I to w Biedronce Jest to peeling do ciała o zapachu mango. Ma superduże drobinki, które mocno peelingują. Jeszcze nie spotkałam się z takim produktem Jestem nim zachwycona Widzę w nim same plusy, oprócz opakowania, które jest dość niepraktyczne, bo pod prysznicem nalewa się do niego woda podczas peelingu. Poza tym same zalety Fajny zapach, konsystencja też w porządku, no i najważniejsze są duże, ostre drobinki Daje mu 10 pkt!
A Wy macie jakieś swoje ulubione peelingi?
Trzymajcie się!
;*
  • awatar BigDay90: Cześć:) Zapraszam Cię na mojego bloga. Znajdziesz tam między innymi: *bluzy *czarne rurki *dzińsy-dzwony,proste,rurki *dresy na w-f *koszulki OVERSIZE Ubrania są w niskich cenach+możesz się targować. Za przesyłkę płacisz raz,więc warto zamawiać u mnie więcej niż jeden ciuszek. Z osobami z mojego miasta mogę spotkać się osobiście. Masz pytania?Pisz w komentarzu. Jesteś zainteresowana kupnem jakiegoś ciuszka? Pisz na gadu> 36331102 Pozdrawiam:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Uhhh... ile pracy mam ;/ ciągle coś czytam, piszę, ćwiczę... MASAKRA! A jeszcze tygodnia chodzę na fitness, żeby trochę brzucha zrzucić ;p Nie wiem kiedy bd spać W tym pędzie jednak znalazłam chwilę, żeby wpaść do Natury, bo tam jak wiadomo są lakiery do paznokci w super kolorach Nigdy nie wychodzę stamtąd z pustymi rękami^^ Tym razem wybór padł na ciemną perłową zieleń od Bell z serii Fashion colour. Jest to nr 301 Zdjęcie oczywiście zamieszczę na dole ;p Do tego dorwałam na przecenie brokatowe maleństwo od Sensique. Jeszcze nie malowałam nim pazurków, ale myślę, że na zimowe imprezy będzie fajnym dodatkiem do jakiejś stylizacji
Trzymajcie się ciepło!
 

 
Hej!
Dzisiaj pochwalę się Wam moim nowym zakupem
Ponieważ moje paznokcie ostatnio wołają o pomstę do nieba, a ja chwytam się różnych specyfików to kupiłam wczoraj w Realu odżywkę wzmacniającą paznokcie firmy Killys. Mimo, że na zdj tego nie widać ma ona zielonkawy kolor. Oczywiście od razu pomalowałam nią paznokcie ^^ Z tego co na razie zauważyłam, to bardzo długo schnie ;p Reszta wniosków za jakiś czas
A Wy co polecacie na łamliwe paznokcie?
Na koniec jeszcze bluzka, którą upolowałam na przecenie w C&A
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam!
Dzisiaj chciałam Wam pokazać moje dzieło ^^ Jako, że jestem ofiarą, jeśli chodzi o malowanie paznokci, to bardzo się cieszę, że jako tako mi to wyszło
Używałam:
baza- odżywka Essense ultra strong(przepraszam za zdjęcie ale używam jej dość często)
szary- Golden Rose z serii Paris nr 134
granat- Inglot z serii matowej nr 710
róż- H&M Coral
top coat- Essense quick dry
PATRZCIE I PODZIWIAJCIE! ;P
  • awatar urodowapasjonatka: ale śliczne pazurki ;)
  • awatar ewucha26: wg mnie jest beznadziejny... te lakiery ładnie wyglądają na półce, bo mają ładne kolory, ale trwałość w moim przypadku jest max kilka godzin ;/ ale moje paznokcie są takie, że na nich odpryskuje prawie wszystko ;p ;)
  • awatar MysteryGirl: nasłuchałam się ostatnio w TV o superlatywach nt. INGLOTA, nasze gwiazdy go zachwalały, czy lakiery są rzezcywiście takie trwałe ??
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hejka!
Dzisiaj chciałabym Wam po krótce opisać żel do mycia twarzy faceNaturia z firmy Joanna.
Używałam go tylko będąc w domu, więc dużej krzywdy mi nie zrobił ;p Jak jest napisane na opakowaniu jest on dla skóry suchej i wrażliwej. Hmmm.... No wg mnie nie całkiem jest to prawda ;p Mnie po nim dość mocno przesuszało ;p Poza tym miałam to nieprzyjemne uczucie ściągniecia twarzy. Oczyszczał twarz też raczej bez rewelacji... Jedynym plusem był ładny brzoskwiniowy zapach. A! No i jeszcze przystępna cena Ja zapłaciłam za niego niecałe 6 zł w drogerii Uroda.
A Wy miałyście kiedyś taki żel? Co o nim myślicie?
Mnie kończy się żel do twarzy, który używam tu w Toruniu i już zastanawiam się nad kupnem czegoś innego. Polecacie coś?
Trzymajcie się!
 

 
Jako, że jest weekend i siedzę w domu to szybko naskrobię dla Was moją recenzję podkładu Astor perfect stay Kupiłam go w połowie marca a jeszcze mam go na jakiś miesiąc( nowy kupiłam, żeby nie obudzić się kiedyś bez podkładu ) Na początku stosowania byłam w nim zakochana^^
+ dobrze kryje ( większe wypryski wystarczy pokryć drugą warstwą i nie potrzebny jest nawet korektor)
+ nie tworzy efektu "maski"
+ jest raczej duży wybór kolorów
+ bardzo wydajny
+ długo się utrzymuje na twarzy, bez użycia bazy pod makijaż
jeśli chodzi o cenę to nie powala- po przecenie 38 zł, normalnie ok. 48 zł
jedynym minusem, który zauważyłam to to, że z czasem zrobił się rzadszy i muszę go nałożyć troszkę więcej niż na początku stosowania
Ciężko się zastanawiałam, czy nie kupić go jeszcze raz, ale po tylu miesiącach chciałam spróbować czegoś innego
Moja ogólna ocena jest pozytywna Jeśli bym miała mu przynać ilość punktów w skali od 1 do 10 to myślę, że byłoby to mocne 8
To chyba tyle ;p Jeśli macie jakieś pytania piszcie
Trzymajcie się!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Byłam dzisiaj w drogerii, bo kończy mi się podkład (Astor perfect stay), który był dla mnie cudowny. ;p ale o nim napiszę Wam może jakoś w najbliższych dniach ;p Chodziłam po Rossmanie i byłam zawiedziona bo nie było prawie żadnych promocji na podkłady ;/ ale ja już tak mam, że jak czegoś potrzebuję to albo jest b. drogie albo wcale tego nie ma ;p No ale zdecydowałam się w końcu na Rimmel match perfection cream gel founadtion w kolorze 100 Ivory. Czytałam trochę na wizażu i diewczyny wypowiadają się o nim raczej poztywnie. A Wy miałyście już okazję go wypróbować? Jak wrażenia?
W razie czego nie bd płakać jeśli okaże się buble, W końcu kosztował tylko 19 zł ^^ Chociaż za tylko 18 ml ;p Ale na wybróbowanie w sam raz
Buziaki!
 

 
Hejka!
Na dobry początek chce się z Wami podzielić piosenką, która ostatnio wgl nie chce mnie zostawić w spokoju Oczywiście w tym pozytywnym sensie
Ta piosenka to Nickleback- When we stay togehter. Jest bajeczna
Dzisiaj to tylko taka rozgrzeweczka przed ostrym blogowaniem
Trzymajcie się ciepło! Miłego wieczoru!